No i się doigrałem! A to pech...
Ten list chyba powinien być choć odrobinę smutny, nasączony goryczą, przepełniony złością. A nie będzie. Jej, sam nie wiem, od czego zacząć. Ok, to może od serii mini-„katastrof”, jakie spotkały mn…
Piszę o życiu po swojemu – zdrowiu, ruchu, zmianach, prostocie i wszystkim, co wydarza się po drodze.
314 posts
Ten list chyba powinien być choć odrobinę smutny, nasączony goryczą, przepełniony złością. A nie będzie. Jej, sam nie wiem, od czego zacząć. Ok, to może od serii mini-„katastrof”, jakie spotkały mn…
Poranki są dla mnie chyba najfajniejszą, a zdecydowanie najważniejszą częścią dnia. To czas, kiedy mam czysty, niezaprzątnięty jeszcze sprawami całego dnia, umysł, jestem pełen energii i pomysłów. Jes…
Zostawiłem Cię tydzień temu z niedokończonym listem, a właściwie to z ledwo rozpoczętym tematem i dzisiaj nadszedł czas odkryć karty. Tak, dzisiaj, zgodnie z obietnicą, będzie o talentach. Talenty, l…
Zostawiłem Cię tydzień temu z niedokończonym listem, a właściwie to z ledwo rozpoczętym tematem i dzisiaj nadszedł czas odkryć karty. Tak, dzisiaj, zgodnie z obietnicą, będzie o talentach. Talenty, l…
Wygląda bardzo niepozornie. Gdy zobaczyłem ją pierwszy raz na zdjęciu, pomyślałem, że totalnie nie przypomina osoby, która może stać się dla mnie jednym z nauczycieli minimalizmu, czystości, porządku,…
Hmm.. obiecałem sobie (i Tobie chyba też?), że przez jakiś dłuższy czas nie będę męczył Cię opowieściami o bieganiu. Niestety, dzisiaj mi się to nie uda… Pamiętasz, jak chwaliłem się na prawo i lewo,…
Obiecałem sobie jakiś czas temu, że będę do Ciebie pisał list w każdy wtorek. Właściwie to zazwyczaj piszę go wcześniej – w poniedziałki, gdy zawożę córkę na lekcje tańca i mam prawie półtorej godziny…
Lubię patrzeć na ludzi. Może to dziwne, ale obserwowanie zachowań innych bardzo mnie ciekawi. Uwielbiam dostrzegać schematy zachowań, analizować je, grupować. Każdy o czymś myśli, każdy ma swoje probl…
Tydzień temu, pełen podekscytowania, napisałem Ci, że udało mi się osiągnąć coś bardzo dla mnie ważnego i dużego, pamiętasz? Przebiegłem pięćdziesiąt kilometrów w 30 dni. Właściwie to w momencie, gdy…
Jeżeli wszystko poszło zgodnie z planem, i w ostatniej chwili nic się nie wydarzyło, w momencie, gdy czytasz tę wiadomość, mam już na moim wrześniowym koncie przebiegnięte ponad 50 km. Właściwie to kl…
Szczęście to taka dziwna rzecz, z którą większość z nas totalnie sobie nie radzi. Nie łatwo jest stworzyć jego definicję i być może dlatego tak często podążamy niewłaściwą ścieżką w jego poszukiwaniac…
💡Ten artykuł jest piątym z serii „Bunt maszyn”, w której opowiadam, jak rozsypał się cały mój system produktywności. Jeżeli chcesz przeczytać poprzednie części, zapraszam tutaj: „Bunt maszyn cz. I”,…