Może to coś zmieni?
Pierwsza kawa. Z łyżeczką cukru. Z mlekiem owsianym. Mój codzienny rozruch. Chciałbym go zmienić, bo ta kawa zaraz po przebudzeniu mi nie służy – wiem to. Czasem wydaje mi się, że gdybym tylko miał więcej pieniędzy, mógłbym
31 wpisy
Pierwsza kawa. Z łyżeczką cukru. Z mlekiem owsianym. Mój codzienny rozruch. Chciałbym go zmienić, bo ta kawa zaraz po przebudzeniu mi nie służy – wiem to. Czasem wydaje mi się, że gdybym tylko miał więcej pieniędzy, mógłbym
dobra, coś w końcu zrobiłem. wstałem rano i pobiegłem. pierwszy rozsądny ruch od tygodnia.
zamiast Wszyscy kochają Rayomnda, leci dziś #fortepian z głośników, zamiast ogromnej kolacji – pełnoziarnista tortilla z serem i peperoni (nie będę tego nazywał pizzą! nie brzmi dobrze 😁) – nawet takie dni, wieczory mogą zaprowadzić do dobrych rzeczy, lepszych
za każdym razem, gdy zakładam buty i wychodzę pobiegać, czuję się tak, jakbym znów zaczynał od nowa, od zera. bieganie wciąż nie jest jeszcze moją codziennością – psychicznie jestem daleki od tego, by traktować je jako stały
dobra, wróciłem z biegania i zajęć na siłowni. pomyślałem: a może wskoczę jeszcze raz wagę? no i stało się, 71,9 ! :) a więc schudłem już ponad 15 kg. może nie powinienem aż tak się zafiksowywać na
podchodzę do ipada, chcę zanotować, że dzisiaj odpoczywam. czuję każdy mięsień mojego ciała po wczorajszym dniu. było #bieganie, dwie godziny zajęć na siłowni i trzy godziny tańca. zrobiłem ze 100 brzuszków, dwa razy tyle skoków, i
rano: bieganie, czy siłownia? hmm. a gdyby tak zacząć biegać na zajęcia na siłowni? o, dawaj, robimy to!
bieganie do niedawna było raczej okazjonalnym zajęciem, mocno pracuję jednak nad tym (i chyba idzie mi coraz lepiej), by zrobić z niego w miarę regularny punkt mojego poranka. nowe buty, które ostatnio sobie sprawiłem, miały jeszcze