fajne.life
życie w toku
· 1 min czytania

(Untitled)

nie podoba mi się w nowym #macos to, że aplikacje odinstalowuje się przez ich kasowanie (fizyczne skasowanie z folderu „aplikacje”). do tej pory odbywało się to przez kliknięcie znaczka „usuń” na dedykowanej liście aplikacji, przez co cały proces wydawał się być czymś więcej, niż tylko skasowaniem plików z folderu (choć de facto mogło tylko to się dziać). no nie wiem, to tak nie w stylu #apple – taki krok w tył. kasowanie plików jest takie surowe, to coś zupełnie innego niż dotychczasowe „odinstalowywanie”. albo przynajmniej inaczej wygląda. mam nadzieję, że to poprawią..

List do czytelników

Zostań trochę dłużej.

Czasem piszę listy. Chcesz je otrzymywać?

Gotowe.
Do zobaczenia w skrzynce.

Coś nie wyszło. Spróbuj jeszcze raz.

Kadry

Kilka ostatnich zdjęć

Czwartki są ciężkie
Może to coś zmieni?
Znowu po polsku
Three weeks
My drugs
Life after life