fajne.life
życie w toku
· 1 min czytania

(Untitled)

jakie to dziwne, że każdy mój krok w tył, każda wpadka, potknięcie, daje mi nowego i jeszcze większego powera do tego, by iść do przodu, by wprowadzać zmiany, by coś poprawić, usprawnić albo i zmienić totalnie. to tak, jakby te wpadki były mi niezbędne do rozwoju. co więc się stanie, gdy wyeliminuję wszelkie potknięcia…? zatrzymam się w tym rozwoju i nie będę szedł już do przodu? to dopiero paradoks, ideał prowadzi do porażki?

List do czytelników

Zostań trochę dłużej.

Czasem piszę listy. Chcesz je otrzymywać?

Gotowe.
Do zobaczenia w skrzynce.

Coś nie wyszło. Spróbuj jeszcze raz.

Kadry

Kilka ostatnich zdjęć

Czwartki są ciężkie
Może to coś zmieni?
Znowu po polsku
Three weeks
My drugs
Life after life