fajne.life
życie w toku
· 1 min czytania

(Untitled)

hmm, @natalia-krzeminska , do której chodzę ostatnio na zajęcia na siłowni, nazywa mnie na zajęciach „grześ” i jednoczenie podczas każdych zajęć dopowiada: „o, zobaczcie jak grześ robi to ćwiczenie” albo „tą trudniejszą wersję pewnie wykona tylko grześ”. i potem cała grupa często się śmieje: „no tak, grześ to da radę, ale to nie dla nas”. co ta @natalia-krzeminska ze mnie zrobiła :) oficjalnie: foch. nieoficjalnie: fajnie, miło, lubię to :))

List do czytelników

Zostań trochę dłużej.

Czasem piszę listy. Chcesz je otrzymywać?

Gotowe.
Do zobaczenia w skrzynce.

Coś nie wyszło. Spróbuj jeszcze raz.

Kadry

Kilka ostatnich zdjęć

Czwartki są ciężkie
Może to coś zmieni?
Znowu po polsku
Three weeks
My drugs
Life after life