uwielbiam: robić postępy. i dostrzegać je. dzięki temu wiem, że zmierzam w dobrym kierunku.
robić postępy. i dostrzegać je. dzięki temu wiem, że zmierzam w dobrym kierunku.
robić postępy. i dostrzegać je. dzięki temu wiem, że zmierzam w dobrym kierunku.
będę to powtarzał do wyrzygania, aż mi się utrwali i przestanę się dziwić: poranne zajęcia na siłowni robią mi dzień. za-każdym-razem!
zastanawiam się nad wyprobowaniem Whoop – czegoś, co być może zastąpiłoby mi (albo uzupełniło) Apple Watch
mijający tydzień mocno mnie zaskoczył.. właściwie to zaskoczył mnie fakt, że zaraz (ZARAZ) zaczyna się wrzesień. spokojnie dryfowałem sobie przez letnie miesiące, a tu nagle: bach, koniec. zaraz jesień, świat dookoła się zmienia, zaczyna się nowy
na blogu publikuję różne treści, część z nich jest dostępna publicznie, część idzie do mediów społecznościowych, część jest zamknięta tylko dla patronów z Patreona (te bardziej prywatne wpisy dziennika, podsumowania, analizy z systemu), a niektóre są
dzisiaj zaczyna się ostatni weekend tego roku. w poniedziałek startuje nowe. wszędzie. będzie to więc weekend przygotowań. fizycznych, psychicznych.
zakup do domu żarówek philips zmieniających kolor (i kontrolowanych przez siri) to strzał w dziesiątkę. i okazało się że uwielbiam, UWIELBIAM, siedzieć w “czerwonym” domu. sam nie wiem dlaczego, ale ten kolor bardzo mi pasuje.
wczoraj po raz kolejny prawie kupiłem dużego (13") iPada.