czasem jedna zmiana w planie dnia potrafi wszystko zburzyć, całe napięcie. myślałem, że jestem przygotowany, wręcz otwarty na zmiany, a jednak nadal potrafią mnie one rozbić szybko i mocno jak kometa, która z ogromną siłą uderza w ziemię i niszczy wszystk

czasem jedna zmiana w planie dnia potrafi wszystko zburzyć, całe napięcie. myślałem, że jestem przygotowany, wręcz otwarty na zmiany, a jednak nadal potrafią mnie one rozbić szybko i mocno jak kometa, która z ogromną siłą uderza w ziemię i niszczy wszystko dookoła. to wręcz zabawne, jak los lubi przypominać mi o moich własnych wartościach, wyborach. ostatecznie znowu zostaję sam. jaki jest więc sens przywiązywać się ponownie?