no tak. efekt wczorajszego dnia i obfitej kolacji z domowym i przepysznym sushi? 0,8 kg na wadze więcej, niż poprzedniego dnia rano. wiem, że to chwilowy efekt, ale i tak lekki smuteczek :))
Piszę o życiu po swojemu – zdrowiu, ruchu, zmianach, prostocie i wszystkim, co wydarza się po drodze.
no tak. efekt wczorajszego dnia i obfitej kolacji z domowym i przepysznym sushi? 0,8 kg na wadze więcej, niż poprzedniego dnia rano. wiem, że to chwilowy efekt, ale i tak lekki smuteczek :))