fajne.life
życie w toku
· 1 min czytania

zjadłem śniadanie, siadam do komputera i oczywiście nacho...

zjadłem śniadanie, siadam do komputera i oczywiście nachodzi mnie ochota, by popracować nad blogiem zamiast pracować. A przecież mam tyle pracy… pracy, którą – z tego, co widzę – już powoli wypieram z mojego życia. Proces ten jeszcze będzie trwał długo, będzie miał ogromne konsekwencje dla mojej codzienności, ale to się chyba już dzieje. Oby nie za szybko, bo nie mam jeszcze nic z zastępstwie.

List do czytelników

Zostań trochę dłużej.

Czasem piszę listy. Chcesz je otrzymywać?

Gotowe.
Do zobaczenia w skrzynce.

Coś nie wyszło. Spróbuj jeszcze raz.

Kadry

Kilka ostatnich zdjęć

Czwartki są ciężkie
Może to coś zmieni?
Znowu po polsku
Three weeks
My drugs
Life after life