fajne.life
życie w toku
Kategoria

postęp

11 wpisy

· 1 min czytania

(Untitled)

na szczęście wczorajsza (mocno) wyższa #waga okazała się tylko jednorazowym ostrzeżeniem. dziś wróciłem na właściwe tory. #waga spadła o ponad 1,5 kg, więc wczorajszy sygnał zadziałał. Oczyściłem się trochę pod względem jedzenia i teraz czuję

· 1 min czytania · taniec

nowa choreografia, ta sama walka - modern jazz 17.10.2025

piątkowe zajęcia z modern jazzu z @dominika-blezien to świetna zabawa, ale nie mogę powiedzieć, żeby było łatwo. ucząc się nowej choreografii nie zawsze mi wychodzi tak, jakbym chciał, żeby mi wychodziło. bywa różnie. dzisiejsze wideo

· 1 min czytania

(Untitled)

chyba dojrzałem do mojego kolejnego dużego projektu: przestawienia mojego życia na język angielski. duża rzecz. nie wiem, czy się uda, ale spróbuję. blog, podcasty, dziennik, podsumowania… idę na całość.

· 1 min czytania

dzisiaj po zajęciach, żaneta powiedziała do mnie…

dzisiaj po zajęciach, @zaneta-rosinska powiedziała do mnie: na prawdę nie dasz rady zrobić jaszczurki? przecież ty jesteś super rozciągnięty! hmn… zastanawiam się nad tym mocno. ok, przyznaję, na tle osób, które chodzą na siłownię, jestem

· 1 min czytania

trochę mi się dzisiaj zebrało na wspominanie – zawsze t...

trochę mi się dzisiaj zebrało na wspominanie – zawsze to fajny sposób, by trochę opóźnić pracę ;) w każdym razie przypomniałem sobie, jak pierwszy raz wybrałem się na zajęcia les mills core. nie było to tak dawno temu,

· 1 min czytania

widzę, że dzisiaj jakiś dzień feedbacku jest. podczas po...

widzę, że dzisiaj jakiś dzień feedbacku jest. podczas popołudniowych zajęć, @zaneta-rosinska podeszła do mnie i po cichu zapytała: „grzesiek, a co Ty tak schudłeś? już wystarczy w każdym razie.”. hmm… nie wiem co o tym

List do czytelników

Zostań trochę dłużej.

Czasem piszę listy. Chcesz je otrzymywać?

Gotowe.
Do zobaczenia w skrzynce.

Coś nie wyszło. Spróbuj jeszcze raz.

Kadry

Kilka ostatnich zdjęć

Czwartki są ciężkie
Może to coś zmieni?
Znowu po polsku
Three weeks
My drugs
Life after life