(Untitled)
przeprosiłem się z kapciami na jakiś czas :) przynajmniej do czasu uruchomienia ogrzewania.
przeprosiłem się z kapciami na jakiś czas :) przynajmniej do czasu uruchomienia ogrzewania.
czy mi się dzisiaj dobrze spało? nie. czułem wczorajszą, niewłaściwą kolację. były dziwne sny, ciężkość, z resztą zegarek dzisiaj krzyczy od rana, że tętno o wiele za wysokie. dzisiejszej nocy znowu postarzałem się o dwie noce.
Wnioski To dzień przeciętny, ale nie przez brak działań – raczej przez to, że fundamenty życia są kruche. Twoje ciało działa świetnie (sen, ruch), ale logistyka i środowisko życiowe zaczynają sabotować stabilność. Trend tygodniowy: poprawa snu i
dzisiaj na kolację mc donald. i nawet nie jest mi smutno czy źle z tego powodu. dobra robotę wykonałem na jazzie z @dominika-blezien, nawet jestem z siebie zadowolony. dzień nie był jakiś zły. martwi mnie
dziwny to dzień. nie mam samochodu, nie mam ogrzewania w domu, nie mam możliwości zapisywania się na zajęcia na siłowni, z resztą nie miałem też dzisiaj możliwości dotarcia na siłownię. nie mam też jakoś złego humoru
muszę zapamiętać, aby nie próbować rozmawiać z osobami, które nie chcą słuchać – bo myślą, że już wszystko wiedzą. i muszę też pamiętać, aby sam się taką osobą nie stać.
dzieciaki odstawione do szkoły, odbieram je za półtora tygodnia. a ja zastanawiam się, jak rozegram najbliższe dni. i czy tym razem zapanuję nad wyborami.
śniło mi się dzisiaj, że wcale nie rzuciłem palenia, paliłem papierosy i nie miałem ochotę tego rzucić. wręcz LUBIŁEM TO! co za koszmar. czułem to już śpiąc i śniąc.