idę biegać. dzień 2.
idę biegać. dzień 2.
I’m redesigning my life around health, movement, calmness, and deliberate living – and writing about what happens along the way. Experiments, essays, routines, dance, technology, and ordinary moments from a slower life.
867 wpisy · Warsaw, Poland
idę biegać. dzień 2.
po DWÓCH LATACH namawiania, udało mi się przekonać moją mamę, by poszła na zajęcia rozciągające do pobliskiego klubu – w ramach zajęć aktywizujących seniorów. ależ była potem z siebie zadowolona, pełna energii. jestem z niej dumny – że
wracam do biegania, czas na pierwsze wyjście. tylko najpierw zrobię kawę. no i wypiję ją. to jeszcze może sprzątnę pranie. napiszę post. kurczę, sprzątnąłem pranie. to jeszcze przygotuję nowe aby się robiło. to i śniadanie na
pracuję z chatemgpt każdego dnia. opowiedziałem mu kiedyś o moich celach, a potem zaprogramowałem tak, by podpowiadając mi w jakiejkolwiek sprawie, brał je pod uwagę. potem już tylko rozmawialiśmy. i pomagał mi nauczyć się jak jeść,
ostatnio w mailach od jednego z moich klientów zauważyłem taki dodatkowy napis w stopce: "Najbliższa planowana nieobecność: 28-30.04.2025 oraz 02.05.2025". no, no, sprytne, wygodne.
biorę paczkę chipsów. nie przekładam chipsów do miseczki, nie ważę sobie tego, co planuję zjeść. czy zakładam więc, że zjem całą paczkę, czy raczej, że oszacuję (zaniżając oczywiście) to, ile ich zjadłem przy uzupełnianiu mojej bazy
czasem zapominam, że aktywność, sport, godzina na siłowni, czy sali tanecznej, są najlepszymi lekarstwami na wszelkie rany. szczególnie te psychiczne. czasem trafiam na osobę, z którą wymiana jednego zdania gwałtownie pogarsza mój nastrój. zdarza się to
wow, czyszczenie zatkanej kanalizacji to droga sprawa. to jeszcze czeka mnie naprawa pieca. a potem trochę pogłoduję. ale hmm.. skoro i tak będę głodował... na cholerę mi sprawna kanalizacja?