fajne.life
życie w toku
· 1 min czytania

zbliżam się do przekroczenia kolejnej granicy – 72 kg na...

zbliżam się do przekroczenia kolejnej granicy – 72 kg na wadze. ależ tempa to nabrało, niesamowite. od lat próbuję schudnąć – i po części to się udało, porzuciłem w końcu ponad 10 kilo przez ostatnie kilka lat, głównie dzięki ruchowi, intensywnym treningom. jednak mam wrażenie, że dopiero w ostatnich 3 miesiącach (w których odjąłem kolejne 5 kg) znalazłem ten prawdziwy sposób na schudnięcie. i okazuje się, że to wcale nie jest takie trudne.

List do czytelników

Zostań trochę dłużej.

Czasem piszę listy. Chcesz je otrzymywać?

Gotowe.
Do zobaczenia w skrzynce.

Coś nie wyszło. Spróbuj jeszcze raz.

Kadry

Kilka ostatnich zdjęć

Czwartki są ciężkie
Może to coś zmieni?
Znowu po polsku
Three weeks
My drugs
Life after life