fajne.life
życie w toku
· 1 min czytania

wczoraj byłem trzy razy na zajęciach na siłowni i na każ...

wczoraj byłem trzy razy na zajęciach na siłowni i na każdych z nich instruktorzy wymyślili że „dla odmiany weźmy sobie te wielkie piłki” (zmowa jakaś?!) i właśnie na nich ćwiczyliśmy. i za każdym razem były „brzuszki”. dużo brzuszków. potem, na dokładkę, @julka-piwonska również postanowiła wzmocnić nasze brzuszki na zajęciach „skoki i piruety”. oj dzisiaj czuję każdy „zrobiony brzuszek” :) idę to porozciągać ;)

List do czytelników

Zostań trochę dłużej.

Czasem piszę listy. Chcesz je otrzymywać?

Gotowe.
Do zobaczenia w skrzynce.

Coś nie wyszło. Spróbuj jeszcze raz.

Kadry

Kilka ostatnich zdjęć

Czwartki są ciężkie
Może to coś zmieni?
Znowu po polsku
Three weeks
My drugs
Life after life