fajne.life
życie w toku
Kategoria

wpisy

314 wpisy

· 1 min czytania · morning pages

#44 Morning Pages. Nie trzymam Cię przecież

Czasami po prostu nie umiem pewnych rzeczy zrobić, nie wiem też wszystkiego. Czasami coś zawalam, coś odpuszczam, pomijam, nie daję rady. Czy mogę sobie na to pozwolić? Nie jestem Einsteinem, Rockefellerem, czy Hemingway’em. Ale każdego

· 1 min czytania · morning pages

#43 Morning Pages. Zaakceptuj zmiany

Zmiany bardzo często wzbudzają w nas niepokój, niepewność… To całkiem zrozumiałe, nasz organizm bazuje na rzeczach stałych, powtarzalnych, przyzwyczaja się do schematów działania. Dlatego też tak głośno jest teraz o budowaniu nawyków i rytuałów – tych porannych,

· 1 min czytania · morning pages

#42 Morning Pages. Nic nie muszę

Jeżeli nie mam na coś ochoty, nie muszę tego robić. Nigdy. Świat się nie zawali. Nie zawalił się przez ostatnie dwa tysiące lat, nie stanie się to i dzisiaj. Niby to proste, a jednak czasem tak

· 1 min czytania · morning pages

#41 Morning Pages. Test wartości

Gdy nie jesteś pewny tego, czy idziesz właściwą drogą, czy Twoje życie podąża we właściwym kierunku, wtedy możesz przeprowadzić na sobie test wartości. Jest bardzo prosty do wykonania, wystarczy rano zaspać, zawalić jakąś rzecz, którą sobie

· 1 min czytania · morning pages

#40 Morning Pages. Zasady

Ktoś mi powiedział ostatnio, że trzymanie się tak mocno zasad w życiu sprawia, że stajemy się bardzo czarno-biali. Że zasady ograniczają nas, naszą kreatywność i spontaniczność. Nie mogę się z tym zgodzić. Przecież to zasady

· 1 min czytania · morning pages

#39 Morning Pages. Sobota

Jest sobota, rano, nie ma jeszcze nawet czwartej, blady świt dopiero nadejdzie, a tu już dzwoni budzik. Jak co dzień. Wstać? Czy odpuścić? A może jednak dzisiaj sobie darować? Trochę pospać? W końcu dzisiaj sobota. Przecież

· 1 min czytania · morning pages

#38 Morning Pages. Liczyć, czy nie liczyć

Sześćset siedemdziesiąt cztery dni do wyjazdu, tysiąc trzydzieści dziewięć dni od wypalenia ostatniego papierosa, trzeci dzień diety, dwa dni do wyprawy rowerowej. Liczenie pomaga na tak wiele sposobów. Motywuje, abyśmy szli dalej, zatrzymuje, gdy chcemy przekroczyć

· 1 min czytania · morning pages

#37 Morning Pages. Bez zastanowienia

Zawsze byłem na siebie zły za bycie impulsywnym. Ale czy napewno powinienem? Gdy wymyśliłem, że założę bloga, po godzinie miałem już wykupioną domenę i wrzucałem na swój serwer pliki potrzebne do jego uruchomienia. Bez żadnego wielkiego

List do czytelników

Zostań trochę dłużej.

Czasem piszę listy. Chcesz je otrzymywać?

Gotowe.
Do zobaczenia w skrzynce.

Coś nie wyszło. Spróbuj jeszcze raz.

Kadry

Kilka ostatnich zdjęć

Czwartki są ciężkie
Może to coś zmieni?
Znowu po polsku
Three weeks
My drugs
Life after life