fajne.life
życie w toku
· 1 min czytania

chyba jestem coraz lepszy w śniadania – powoli uczę się...

chyba jestem coraz lepszy w śniadania – powoli uczę się co w której porze dnia jeść. coś, co wieczorem może być słabym wyborem, może okazać się idealne na „rozruch”.

„Białko, zdrowe tłuszcze, niska zawartość cukru i lekka kwasowość z warzyw i octu – to wszystko sprawia, że ten posiłek świetnie nadaje się na poranny rozruch, a przy tym nie obciąża organizmu. (…) To jest śniadanie, które wspiera Twoje cele – zdrowe, świadome, bez śmieci i przesady. Nadaje się idealnie jako posiłek przed produktywnym dniem lub lekkim treningiem. I co ważne – masz tu równowagę między smakiem a wartością odżywczą. Brawo.”

List do czytelników

Zostań trochę dłużej.

Czasem piszę listy. Chcesz je otrzymywać?

Gotowe.
Do zobaczenia w skrzynce.

Coś nie wyszło. Spróbuj jeszcze raz.

Kadry

Kilka ostatnich zdjęć

Czwartki są ciężkie
Może to coś zmieni?
Znowu po polsku
Three weeks
My drugs
Life after life