fajne.life
życie w toku
· 1 min czytania

nie cierpię zamawiać rzeczy z dostawą kurierem. czekam od...

nie cierpię zamawiać rzeczy z dostawą kurierem. czekam od rana na mega ważną dla mnie przesyłkę, jestem uwziązany w domu – kurier nie odbiera od rana telefonu, na smsy z pytaniem o orientacyjną godzinę dostarczenia paczki nie odpisuje, a ja chciałbym już wychodzić powoli na zajęcia... jestem bardziej zdenerwowany tą sytuacją, niż faktem, że pękła mi szyba w samochodzie, czy tym, że zepsuł mi się piec. masakra. trzeba się chyba uspokoić i przestać się przejmować.

dla kontrastu: przyszła dzisiaj do mnie druga paczka – do paczkomatu. o 11 dostałem powiadmienie, że paczka GRZECZNIE NA MNIE CZEKA w blaszaku koło domu. godzinę później poszedłem na spacer (cały w nerwach, żeby nie minąć się z kurierem!) i ją sobie odebrałem. no wygoda – jak myśmy kiedyś żyli bez tego? 

List do czytelników

Zostań trochę dłużej.

Czasem piszę listy. Chcesz je otrzymywać?

Gotowe.
Do zobaczenia w skrzynce.

Coś nie wyszło. Spróbuj jeszcze raz.

Kadry

Kilka ostatnich zdjęć

Czwartki są ciężkie
Może to coś zmieni?
Znowu po polsku
Three weeks
My drugs
Life after life