> ## Content Index
> Fetch the complete content index at: https://www.fajne.life/llms.txt
> Use this file to discover other available public pages before exploring further.

# 📗 dzienniki – w praktyce, o nieograniczonych…
- URL: https://www.fajne.life/dzienniki-wpis-z-3-marca-2023-roku-w-praktyce-o-nieograniczonych/
- Published: 2024-12-08T10:49:09.000Z
- Updated: 2024-12-08T10:49:09.000Z
- Author: Grzesiek
- Tags: 📗 dzienniki, dziennik, mikroszczęścia, możliwości, rolki, wdzięczność, #Migrated-1787140652380, #wp, #wp-post, #Import 2026-08-19 13:57

…możliwościach. Tak, one są nieograniczone.

Zastanawiam się, czy powinienem napisać: „są nieograniczone, tylko dla rozsądnego człowieka”. Ale nie. Nie dodam. Nasze możliwości są nieograniczone, tylko efekt, albo raczej droga do niego i finał, konsekwencje – są czasem trudne do zaakceptowania.

Początkowo poniższy wpis z mojego dziennika miał służyć mi jako przykład do innego artykułu, jednak uznałem, że on sam w sobie jest tak ważny, że nie będzie przykładem do czegoś większego, ale zostanie samodzielnym przesłaniem mojego bloga na dzisiaj. Jest to wpis o możliwościach, nadziei, poszukiwaniu i odnajdywaniu. Krótki, lecz przepełniony emocjami, szczęściem i wdzięcznością.

Na przykładzie moich treningów doszedłem sobie właśnie do *możliwości* – i tego, że są one niewyobrażalnie nieograniczone.

Gdy bardzo czegoś chcesz. I aktywnie nad tym pracujesz, nie poddajesz się, mimo przeciwności, mimo trudu.

*wpis z dziennika, 3 marca 2023 roku*

> Rolki dają mi tyle radości. Właściwie nie chodzi tyle o same rolki, co o możliwość nauczenia się czegoś i… robienia tego. Zdobywanie wiedzy i wykorzystywanie jej – w tym wypadku chodzi o sport i nie tyle o wiedzę, co o umiejętności – jest wspaniałe i daje ogrom satysfakcji. Chyba nie udało mi się tego osiągnąć w żadnym innym obszarze mojego życia w tak krótkim czasie. Dwa lata jazdy na rolkach! Tylko dwa lata, czy to możliwe? I to pokazuje jedną, ważną rzecz: wystarczy chcieć!!!! I tyle, tylko tyle.  
>  
> To jest moje dzisiejsze mikroszczęście.

I pewnie przydałoby się tu małe wyjaśnienie, może i nie takie małe, ta historia czeka na opowiedzenie. I jeszcze ją opowiem.

Dziś jednak o dzienniku, to on jest głównym bohaterem tego wpisu. Jest moim albumem, przypominajką o przygodzie, jaką wtedy przeżywałem. A w tamtym momencie, gdy pisałem wszystkie te słowa – był ujściem dla emocji, był nagrodą, świętowaniem radości. Dziś jestem już w zupełnie innej bajce, z innymi emocjami, z innymi bohaterami, ale mogę wrócić do tamtych chwil i ponownie cieszyć się, przeżywać, od nowa marzyć. Po raz setny to napiszę: dziennik jest najważniejszym narzędziem mojego życia. Fajnego życia.