> ## Content Index
> Fetch the complete content index at: https://www.fajne.life/llms.txt
> Use this file to discover other available public pages before exploring further.

# Czwartki są ciężkie
- URL: https://www.fajne.life/czwartki-sa-ciezkie/
- Published: 2026-10-08T08:51:26.000Z
- Updated: 2026-10-08T08:51:26.000Z
- Author: Grzesiek
- Tags: codzienność, taniec, porannik, aktywność fizyczna, dziennik

No. Jest czwartek rano. Szósta. Powinienem jeszcze spać, ale nie. Siedzę już nad kubkiem z kawą i staram się jakoś zorganizować ten poranek. Codziennie rano (o 5:30!) dzwonię do córki, żeby obudzić ją do szkoły. Mieszka daleko od domu. Co jest, kurna, trudne – szczególnie w czwartki.

Po środowym maratonie siłowniowo-tanecznym i późniejszej katastrofie kulinarnej, która też dość regularnie mi się przytrafia. Ekhm, raczej którą sobie sam funduję. Dodając do tego późne zasypianie, mamy całkiem trudny poranek.

Ciężko się dobudzić, zegarek na mnie krzyczy, że to nie był sen najwyższej jakości, a i jego długość pozostawia wiele do życzenia. Do tego ciało boli – szczególnie dość mocno eksploatowane wczoraj nóżki. Mięśnie dostały porządną dawkę zapieprzu.

Więc bieganie dziś odpuszczam. Drugiego dnia budowania nowego nawyku. Niezbyt dobrze, ale jakoś sobie tego dziś nie wyobrażam. Przynajmniej piszę. Tak.

Ale lubię to wszystko. Ba, ja to uwielbiam. Te środy. Mam 42 lata, a żyję trochę życiem osoby o połowę ode mnie młodszej. Mało tego, spędzam mnóstwo czasu z ludźmi prawie o połowę młodszymi. Tańczę z nimi, uczę się, rozwijam, występuję. A jednocześnie mam już swoje doświadczenia, pracę, trochę inaczej patrzę na życie. Nie muszę też przechodzić przez wiele rzeczy, z którymi sam zmagałem się w ich wieku. Mam wrażenie, że korzystam z obu tych światów jednocześnie. Ej, to mega fajne. Chyba za mało doceniam ten aspekt mojego życia.

Właśnie się zorientowałem, że właściwie zawsze piszę rano. Prawie wyłącznie. Hmm. Porannik. Radek [prowadzi takiego bloga](https://www.porannik.pl/?ref=fajne.life) – początkowo śmiałem się z tej nazwy, ale kurna, pasuje. W ogóle to Radek jest śmieszną postacią. Nazywa rzeczy po imieniu, prosto. Trochę mu tego zazdroszczę. Uczę się od niego. Uczę się od wielu osób.

O czym właściwie jest ten wpis? Sam nie wiem. Zacząłem od narzekania na czwartek, potem zachwycałem się środą, a teraz piszę o Radku. Tak mi najwyraźniej chodzą myśli o szóstej rano.

Chyba właśnie dlatego lubię te poranki. Człowiek jeszcze nie zdążył poukładać sobie myśli, a one już biegną w kilku kierunkach naraz. Od bólu nóg do tańca, od tańca do Radka, od Radka z powrotem do kawy. I chyba nawet nie muszę tego porządkować ani szukać w tym większego sensu Wystarczy, że to zapiszę, zanim dzień zacznie się na dobre.e